• Wpisów:54
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis:dzisiaj, 03:19
  • Licznik odwiedzin:13 166 / 2242 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Uwielbiam eksperymentować z Polą. Przyznaję, że jest moją ulubioną modelką, w zasadzie we wszystkim jej dobrze, więc wiele nie potrzeba ; )
(Irmel ma bardziej stały wizerunek, nie wykorzystuje jej aż tak często do zabaw z nim, choć... No, przekonacie się może w jednym z przyszłych wpisów)
Tym razem padło na rudości i pierzaste piórka. Nie ciągnęło mnie do piórkowych peruk, ale te miały tak śliczny kolor i były tak pierzasto puchate... Chęć poeksperymentowania wzięła górę.





+ przelotne spotkanie dwóch rudzielców

 

 

Dziś krótki tutorial z pozdrowieniami dla Namidy. Przyznam, że robiłam go na szybko, śpieszyłam się przed wyjazdem i dopiero dziś miałam czas przejrzeć zdjęcia i wybrać kilka. Postaram się najprościej opisać cały proces, który w zasadzie jest dosyć krótki. Wybrałam jedne z prostszych moim zdaniem butów (pomijam klapki, japonki, zwykłe balerinki...), na które pomysł siedział mi już jakiś czas w głowie, ale nie wpadło mi nigdy do głowy robić tutoriali. Może się on jednak komuś przyda

Jak już mówiłam, jest to proste, łatwe i przyjemne, całość zajęła mi ledwie poranek (choć w pośpiechu, ale cii, para dla Irmelin będzie już dokładniej zrobiona)
Tak więc zapraszam.



Potrzebne nam materiały i narzędzia:
-sznurek
-materiał na buty
-len/płótno/ inny materiał na detale (opcjonalne)
-tektura/ew. filc (oba materiały najlepiej w dwóch grubościach)
-klej np typu magic
-igła z nitką
-ołówek/kredka/długopis itp
-nożyczki/nożyk
-model (nieuwzględniony na zdjęciu)


Zaczynamy od podeszwy. Z cieńszej tektury/filcu (tu wystarczy naprawdę cienki materiał, tektura wystarczy nawet ta z końca bloku kartek) wycinamy wkładkę, to jest akurat proste. wystarczy odrysować kształt od stopy lalki. Wkładki nie powiększamy,wręcz robimy minimalnie mniejszą niż stopa lalki. Z grubszego materiału wycinamy podeszwę (tu może przydać się właśnie nożyk) też nie większą niż stopa lalki.


Wycinamy ich tyle ile nam odpowiada, zależy jaki efekt podeszwy chcemy uzyskać. (Nie muszą być idealnie równe, w tym modelu to mało istotne, milimetr czy pół mogą się różnić) Następnie te warstwy sklejamy tworząc nasze podeszwy.


Odkładamy je na bok najlepiej przykładając jakąś solidną książką. Wszelkie encyklopedie będą w sam raz, u mnie wystarczyła książka Jasienicy.

Następnie wyciągamy materiał i wycinamy dwa proste elementy.


Najlepiej wymiary sprawdzać bezpośrednio na lalce, tak by materiały nakładały się na siebie długościami.




*Jeśli tak jak ja wybraliście materiał, który łatwo się strzępi to istotne brzegi możecie zabezpieczyć delikatnie lakierem do paznokci, najlepiej bezbarwnym lub w bardzo zbliżonym kolorze.

Kolejnym etapem jest szew pełniący nam przy okazji rolę ozdobnika.


*Pamiętajcie by oba buty robić jednocześnie! Tak jest o wiele prościej, uwierzcie.

Naszym następnym krokiem jest wymodelowanie buta na stopie lalki. By uniknąć niechcianych zabrudzeń klejem najlepiej owinąć czymś lalkową kończynę, wystarczy nawet woreczek śniadaniowy.


Zszywamy jeden element od dołu pomocniczym szwem z włożoną już wkładką.


Gdy mamy już odpowiednio ułożony element na stopie przyklejamy go od spodu do wkładki (starając się, żeby spód pozostał jak najbardziej równy i płaski) i gdy podeschnie zajmujemy się drugim elementem.


Pamiętajcie gdy skleić/zszyć obie części ze sobą na tym etapie w miejscu złączenia. (I dwa buty na raz, prawy i lewy, nie zapomnijcie!)


Dobrze, w trakcie gdy nasze buty będą schły my przejdziemy do detali.


Z drugiego materiału wycinamy dwa prostokąty, tak by objęły czubek stopy lalki lub minimalnie dłuższe. Ścinamy im dwa kąty i mamy piękny kształt niby łódki.
*Jak w przypadku pierwszego materiału - strzępiący się brzeg można zabezpieczyć lakierem.


Obszywamy je nitką, którą potem ściągamy...


... i mamy nasze czubki. Voila!


Przyklejamy je do butów. Można je oczywiście tez przyszyć, ale klej pomoże usztywnić czubki.


Odstawiamy do schnięcia i bierzemy się za kolejny detal. To już dodaje dla własnej satysfakcji, oczywiście nie jest to obowiązkowy element
Wycinamy dwa cienkie paseczki (lepiej zabezpieczyć brzegi)


I przyklejamy je z tyłu butów, od środka i od wewnątrz, zostawiając nieco na pętelkę lub po prostu przyklejamy równo z końcem buta.


Teraz wracamy do naszych podeszw. Przyklejamy do nich buty starając się zrobić to równomiernie dociskając wkładkę do podeszwy. Teraz musi to chwilę podeschnąć i przed nami już ostatni etap.


Smarujemy klejem całą boczną powierzchnię podeszwy i owijamy je sznurkiem
przyklejając ciasno.


Zwłaszcza przyklejcie dobrze końcówki sznurka, one lubią się wyrywać Jeśli macie zbyt postrzępiony sznurek to wystarczy poobcinać wystające nitki.


I gotowe. Buty w sam raz na lato.
 

 
Nie lubię ani lekarzy ani stosów papierów. Zabierają strasznie duzo czasu. Ale może chociaz wieczorem uda się tknąć nowy kostium Irmel i podeszwy butów Poli. Metodą prób i błędów próbuje je odpowiednio wyprofilować by były na niskim obcasie,na tyle żeby płaskie stopy Poli się na nich trzymały. Ale do środy pewnie zbyt aktywna na blogu nie będę, po środzie dopiero czeka mnie spokój ^^'
Summa summarum, żyję i szyję.
Ale o tym w następnych wpisach.

A żeby nie było tak sucho w tym - randomowa Pola



Ps Próbuję się wciąz przyzwyczaić do nowego wyglądu bloga, ale jak na razie kiepsko mi idzie : p
 

 
Uświadomiłam sobie, że nigdy właściwie tak dokładnie nie pokazałam butów robionych dla moich dziewczyn, więc ten wpis poświęcę wyłącznie im.

Pierwsze buty, gdzie prawego robiłam ponad rok po lewym, taka sytuacja była >< Zaczynały jako zwykłe brązowe balerinki, a skończyły jak pseudo botki. To zdjęcie gdzieś się przewinęło w poprzednich wpisach, zresztą te buty chyba najczęściej pojawiają się na moim blogu



Oraz w poprzedniej, krótszej wersji


Robiłam do nich torebkę, ot taki komplecik, ale znów zdjęcia brak, może jak ją znajdę to dorzucę.

Drugie, z nowym modelem podeszwy, bardziej praktycznym, ale niestety mam tylko takie zdjęcie, to też muszę nadrobić jak już skończę kolejną parę. Prawie każda para u mnie jest robiona innym 'lepszym' sposobem, więc można powiedzieć, że proces ulepszania warsztatu trwa.



Do poprzedniej sesji miał być mały gratis w postaci zbliżenia na buty, ale skończyło się na osobnym wpisie. To już trzecie 'domowe' buty dla moich dziewczyn i jak na razie ostatnie skończone. W moim kąciku krawieckim czekają jeszcze na dokończenie różowe baletki przerabiane z większych lalek i te nowe wiązane, ale to jeszcze potrwa. Kombinuje z materiałem.




Problem z robieniem im obuwia jest jedynie taki, że Irmel i Pola mają kompletnie inne rozmiary stopy. Polaris w butach soomki po prostu się topi. W botkach może tego nie widać, ale wszelkie inne buty odpadają. Irmel z kolei butów Poli nie wciśnie na siebie żadnych, więc cóż... Zawsze długo się waham na którą robić dany model.

Edit 23.07.17
Dodaję nowe buty, dla pamięci ; )
http://b2.pinger.pl/8485a2816e28be7edd23fd9f13bdd5bf/pods2.jpg
  • awatar SugarFirefly: Bardzo ładnie wyglądają, szczególnie te czerwone :) Brawo za cierpliwość!
  • awatar Caramello_Cat: @Chi Namida: Myślę, że to byłoby trudne dla mnie XD Zaczynając przejrzałam masę wykroi, tutoriali i poradników 'krok po kroku' od butów dla lalek po te dla ludzi. Tego jest naprawdę sporo i łatwo to samemu ogarnąć, mogę ci podrzucić parę linków w wolnej chwili jak je odszukam :) Z moimi butami jest ten problem, że ja je robię głównie na wymiar, nawet jak mam wykroje to i tak kończy się na tym, że muszę je całkowicie modyfikować i robię w połowie buty na lalce >,< Więc mój tutorial mógłby wyjść bardzo chaotycznie ^^' Choć w sumie mogłabym spróbować z espadrylami, one są chyba najprostsze. Podsumowując, przemyślę taki pomysł, dzięki za propozycję XD
  • awatar Chi Namida: Śliczne te twoje buciki <3 Może pokażesz jak je robić? w kolejnym poście :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak wspominałam obiecana porcja zdjęć














Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chyba mam za dużo wolnego czasu wieczorami skoro tak ostatnio szaleje z tymi wpisami. Niedługo się poprawię, znów zniknę na miesiące, jak nic!
A tymczasem na szybko podglądowe zdjęcia Poli w nowych oczach, tych handmejdach z jednego z wcześniejszych wpisów
(Tamta wyprawa do ogrodu była bardzo owocna, zostało jeszcze zdjęć na całą jedną sesje, ale Polaris zaczeka na osobny wątek, zasłużyła sobie)




  • awatar Caramello_Cat: Osaalx! Cieszę się, że tu zajrzałeś, mam sobie z Tobą do pogadania jeśli dobrze kojarzę nicki z Dolls Forum :D Co do Poli to dziękuję. I tak, serduszko na razie zostaje, żal mi go zmywać, zbyt już przywykłam ;) I oczka może słabo widać, ale przechodzą tak delikatnie, czerwony to bardziej obwódka wokół tęczówki, niestety nie mam żadnego zbliżenia ich żeby to dokładniej pokazać :)
  • awatar osaalx: Ona jest mega piękna, podoba mi się strasznie jej wyraz twarzy. Taki niby znudzony, a jednak zaciekawiony, opiekuńczy(?). A oczka cudne, dobrze widzę, że przechodzą z czerwonego przez żółty, zielony? Serduszko z policzka zostawiasz? Pasuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czekanie na wyniki bywa strasznie stresujące, więc trochę Irmel na osłodę dnia.










~~~


 

 
Zdjęcia będę sobie powoli obrabiać w wolnej chwili, a do soboty może być z nimi ciężko (ah, te 'wolne' chwile...) więc pojawiająca się ilość zdjęć to pewnie będą góra trzy sztuki. W zasadzie wrzucanie na raz tylu niespójnych zdjęć też mi się nie uśmiecha, więc po prostu podzielę to na takie krótkie tematy






  • awatar SugarFirefly: Bardzo smutna/naburmuszona(?)dziewczynka. Ale ma urok. Wygląda jakby była niezadowolona ze spędzania wakacji u np. dziadków XD Ma ładny strój
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Obraziłam się na własny sprzęt po tym jak przypadkiem utraciłam wszystkie nowe zdjęcia ==
Liczę na to, że cudowne programy odratują moje pliki.

Dziś zrobiłam sobie tylko krótką przerwę od urazu do aparatu i zabrałam go razem z lalkami do mojej domowej oazy potocznie zwanej - ogródkiem. Ale jestem leniem, więc wrzucam jedynie jedno zdjęcie na razie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Obecnie cały mój wolny czas zajmują przygotowania dokumentacji i ogólnie papierowa robota, czekam z wytęsknieniem na chwilę gdy będę mogła sięgnąć po aparat... Jak na razie dłubie czasem igłą po nocach lub tak jak zaraz pokażę dłubię i robię też inne rzeczy.

Wzięłam się już... z dobry miesiąc temu za robienie lalkowych oczu na własne potrzeby. Od tak, jak potrzebuje do jednej sesji lub po prostu gdybym była ciekawa jak będzie którejś lalce w takim kolorze. Jak na razie dopiero poznawałam materiał także jest sporo niedociągnięć, bo to jedynie pierwsza próbna partia. Następna jak znajdę już czas chce żeby była idealna



Udało mi się też upolować piękną czerwoną skórkę, o wiele miększą od poprzedniej z której robiłam Poli buty także już się nie mogę doczekać aż zacznę z niej coś robić ^^ Ale właśnie, wszystko w swoim czasie. Jako, że nowych zdjęć nie mam na razie czasu robić to przedstawię jednego z ogoniastych mieszkańców mojego domu

  • awatar Caramello_Cat: @dazzle: Niestety. Muszę jednak pilnować lepiej lalek, bo z tak groźnym kotem to nigdy nie wiadomo, taka zazdrośnica... ;)
  • awatar dazzle: czyżbyś uchwyciła obiektywem jakieś mordercze instynkty? :D
  • awatar Caramello_Cat: @MPdollWorld: Zawsze to jakaś ich zaleta, apetyczny wygląd ;D I rzeczywiście, ona bywa dosyć zaborcza, nie przepada za konkurencją ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pola w nowych itemach. Na szybko. Skromnie.


 

 
Drogą kupna przy okazji meetu nabyłam nieco lalkowego ekwipunku, także pochwalę się tu od razu
Obkupiłam głównie Pole (no dobrze, oczka patrzyłam też pod kątem Vince, ale ciii... jego jeszcze nie mam nawet zamówionego >< ) Ważne, ze Polaris pasują idealnie. Irmel szczęściem głupiego trafiła buty z loterii, w których souldollka normalnie się topi.

Więcej zdjęć zapewne pojawi się za miesiąc, bo znów zbliża się gorący okres. Chyba, że uda mi się obrobić coś z szybkich ujęć z parapetu przy przymierzaniu wiga i oczek, kto wie... Na razie wrzucam to jedno jako zapowiedź i ponownie znikam.


 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Robić nowego nie robię nic, żeby nie było. Ale zdjęcia robione i podpisywane wcześniej, więc się nie liczą

Pola w odświeżonym makijażu. (Wprawdzie serduszko było tylko dla próby, ale na razie je zostawiłam i niestety już zdążyłam się przyzwyczaić... Pusto będzie jak je teraz zmyję, a taki mam wciąż zamiar >_< )







  • awatar Caramello_Cat: @Chi Namida: Dzięki, akurat do koron mam słabość, więc mam ich parę w lalkowym dobytku ;)
  • awatar Chi Namida: Ta korona jest świetna :) Masz piękną lalkę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ja chyba sobie lubię udowadniać, że "Jak to, ja nie mogę? Akurat!" ><
Tak więc... Nie mając czasu zmarnowałam jedną sobotę na kolejne malowanie Poli, ale na razie jeszcze zdjęcia z poprzednim makijażem i jedynie drobnymi w nim zmianami, nowej peruce i improwizowanym z czegokolwiek strojem co by gołą żywicą nie świeciła (I do tego kwietnia nic nowego nie robię, nie ma bata... )




 

 
W weekend, jasne... Miesiąc już praktycznie minął.
Taka posucha lalkowa potrwa jeszcze pewnie do połowy kwietnia, coś tak podejrzewam spoglądając w kalendarz, eh...
Owszem, chwilę da się złapać i wyjąć lalki, ale chwila mija na samym patrzeniu czy przebraniu ich, mam masę zaczętych rzeczy, których nie mam kiedy robić i jeszcze więcej kolejnych projektów, które wciąż się tworzą w głowie. Może potem uda się je hurtem zrobić? XD

A póki co szybkie zdjęcia warsztatowe, wszystko niemal w trakcie robienia i poprawiania. Pola w międzyczasie dostała nowy makijaż, a ja zdjęć z poprzednim "nowym" nawet nie wrzuciłam, na pocieszenie dodam, ze niewiele się różnił.




 

 
Chwila na odetchnięcie, może w weekend wreszcie znajdę chwilę dla siebie i dla lalek (wykrzesanie z siebie optymizmu to nie lada sztuka!)

Z równie interesujących rzeczy... Wspominałam ostatnio o rozmnożeniu mojego duetu do trio. Zbieram już fundusze jakiś czas i namyślam się i przekonuje i planuje i porównuje... Mam na oku jedną lalkę (standardowo MSD, większych nie chce mieszać...na razie ) Lalkę, która znikąd zawróciła mi w głowie. O ile do tej formy zawsze podchodziłam z ciekawością i fascynacją tak jakoś konkretne moldy mnie nie przekonywały do skuszenia się na jakąś do teraz... Jak strzał prosto w serce i portfel, jestem sama tym zaskoczona, bo planowałam mieć minimum lalek, jedną czy dwie i... tyle. Ale wiadomo, hobby rządzi się swoimi prawami, a ownerzy prawie nie mają głosu gdy lalki wezmą sprawy w swoje żywiczne łapki. Narzekać nie narzekam, ale zaskoczona jestem

Póki co nie zdradzę jeszcze co to za lalka, bo boję się zapeszyć jednak za miesiąc półtora sprawa się wyjaśni, bo albo ją zamówię albo się opamiętam. Moje największe zdziwienie budzi jednak fakt, że to nie tyle lalka co... lalek. Jak podziwiałam żywiczną płeć "mniej-piękną" tak nigdy nie odczuwałam chęci posiadania własnego osobnika w domu. A tu nagle jak grom z jasnego nieba....
No, koniec tego rozpisywania się, jedno szybkie zdjęcie Irmel na dowód, że jeszcze jest i nie została sprzedana i ma się dobrze

 

 
Wygrzebanych zdjęć ciąg dalszy











Heh, byłam w sumie zdumiona jak przy nowej lalce Irmelin odmawiała wszelkiej współpracy, pamiętam ile nerwów kosztowało mnie ustawienie ich razem, choć wiem, że zasadniczo żadnego wspólnego zdjęcia ich nie wrzucałam. Powód był prosty - moja zazdrośnica sabotowała wszelkie wspólne zdjęcia z Polaris, wieki minęły zanim udało się je wspólnie jakoś ustawić





(Pewnie zła była, że nie dość, ze nowa była wyższa to i szczuplejsza... Zobaczymy co będzie jak moje stadko powiększy się o jeszcze jedną sztukę, która z tego co wiem jest również wyższa i szczuplejsza od... Poli. Do Irmelin chyba na dobre przylgnie przezwisko "Kluska"...)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Caramello_Cat: Ojj nie, myślę, że się nie zmieni :D.
  • awatar Caramello_Cat: @Wiky the Metal-Punk!: Haha, dziękuję ślicznie :D Mam nadzieję, że mimo planowanych zmian w jej wizerunku nie zmieni się Twoja opinia o niej ;)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Świetne lalki i zdjęcia ^^. Pola urzekła mnie swoją urodą, chyba będzie moją ulubienicą na Twoim blogu ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Z racji napiętego grafiku nie mam nawet czasu na porobienie zdjęć moim dziewczynom, a Pola wciąż czeka na zdjęcia po kolejnych zmianach w makijażu jak i w nowej peruce. Ale czasu brak na nowe zdjęcia dlatego wrzucam kilka starszych, które znalazłam przeglądając foldery, a które nie doczekały się publikacji Żałuję, że więcej nie zdążyłam wykorzystać śniegu, ehh...



 

 
Moja sierotka postanowiła pobawić się w Calineczke. Także wzięłam lalkę pod pachę, aparat w dłoń i poszłam marznąć na godzinę do ogrodu. Ale było warto. Jestem dumna z Irmelin, ze udało się ją stabilnie ustawić i nie wylądowała w śniegu, choć przyznam, ze raz musiałam skorzystać z pomocy prowizorycznego stojaka

Drugim zmartwieniem było czy buty jej nie przemokną, ale jak widać wytrzymały. Robiąc je nigdy nie brałam pod uwagę testowania ich na śniegu Nie wspominając o plątających jej się stale w perukę i ubranie kolców róży... :X









A na koniec należyty odpoczynek, bo czemu nie
  • awatar dazzle: ooooooh kolejny bjd blog a ja go nigdy nie widziałam?? Brak tagów, no tak... a szkoda, bo lalki takie cudne... Mori... falbanki, dziewczęcość, i te cudne soomowe usteczka... rozpływam się <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W zasadzie... Wraz z nowym rokiem naszło mnie kilka myśli, które nigdy nie zajmowały mi głowy. Jak na przykład to, ze tym hobby żywo interesuję się już siedem lat, aż dziw, co? Jak te latka lecą... Co więcej, Irmelin w tym roku stuknie pięć lat, szaleństwo. Kiedy ja się pytam?

Z tej okazji postanowiłam skorzystać z leżącego już śniegu i zabrać dziewczyny na pierwszy plener, bo to kolejna rzecz... Zawsze mi się marzyło, ale przez te lata ani razu nie udało mi się wybrać z żadną w plener.

Tak więc na razie mała zapowiedź


 

 
Jak w tytule... Nie mam na nic czasu, dziś chyba znów zarwę nockę żeby się wyrobić ze wszystkim na jutro, ale to już któryś raz z rzędu...
Chyba przerzucę się na kawę.

A jako dowód, że ja i moje dziewczyny żyjemy serwuję takie małe podglądówki


Irmelin, która po przybyciu Poli dorobiła się miana "Kluski"...


...i sama Pola


Jestem już tak znużona, że wrzucenie zdjęć to tylko kolejny krok w świadomym marnowaniu czasu. Ale bywa.

Pora się tym nacieszyć, póki nie jest gorzej... Ah, święta, święta, święta! Dajcie mi odpocząć!
 

 
Czasem zastanawiam się jak to jest, że tyle rzeczy nowych wciąż robię dla moich lalek, że dorabiają się nowych butów, strojów, miniaturek, a ja ciesząc się tym nie pomyślę nawet by to tu wrzucić... Pola dorobiła się już kolejnych par butów, więc może jak będę pamiętać to chociaż to później wrzucę






I na koniec moja mała rogata melancholia

 

 
W końcu udało mi się ruszyć Pole, wreszcie zaczyna się kształtować ; )

Perukę już dostała (marzyła mi się asymetryczna i krotka : D), nad butami pracuje, a z makijażem jeszcze się zobaczy... Jak na razie wprowadziłam jedynie zmiany na obecnym makijażu mn,zamiast błękitu pojawił się teraz delikatny fiolet i zielenie oraz Polaris dorobiła się piegów, ot tak z ciekawości jak to wyjdzie.


 

 


Małe zawirowania ostatnio mnie czekały, ale to wszystko z powodu...
...nowej lalki.



Oto Pola





Różnica między nią, a Irmel jest naprawdę ogromna. Dopiero teraz wyraźnie widzę, że biała żywica Irmelin zdążyła już lekko zzielenieć. O różnicy w proporcjach już nie wspomnę... Soomka w porównaniu wygląda jak dziecko
  • awatar LetItBe.: Ojej jaka ona śliczna!! *-*
  • awatar Gitarą i Mieczem!: No to gratuluję ^^. Kolejna lalka znalazła nowy dom :D. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :).
  • awatar MPdollWorld: Gratuluję nowej panny :) Różnice w proporcjach mają też swoje dobre strony, teraz Irmelin ma starszą siostrę, która będzie ją rozpieszczać ;) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Weekend majowy się kończy, a ja nie znalazłam nawet chwili by coś uszyć, ehh... "Następnym razem się uda" jak to mawiają
A póki co bawimy się kolorami. Może róż?

 

 
To już tak z rana robione zdjęcia. Coś mnie ostatnio korci by zacząć szyć prostsze, bardziej casualowe ciuszki, nie wiem co na to Irmel...




 

 
O, zapomniałabym jeszcze i te choć z innej sesji






 

 
Mam wrażenie, że pinger zjadł wpis, bo w ogóle mi go nie wyświetla, więc cóż... Drugie podejście?

Miałam tu dwa zdjęcia pokazujące w całości strój Irmelin oraz jej nowe buty, tak więc raz jeszcze



 

 
Tak w ogóle to młoda dorobiła się rogów, choć nie miała jeszcze okazji ich zaprezentować