• Wpisów:78
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:45 dni temu
  • Licznik odwiedzin:21 048 / 2665 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I trzeci oczywiście jest Vince. Nie ma jeszcze właściwego makijażu, jego wizerunek potrzebuje jeszcze trochę czasu. Ale i tak wciąż nie mogę się nim nacieszyć




***




 

 
Druga w kolejce oczywiście jest Pola, idąc wedle starszeństwa
Odkąd wkleiłam jej białe rzęsy (przyszły razem z Vincem) czuję się przeszczęśliwa ilekroć na nią spojrzę~




***



  • awatar Caramello_Cat: @Idemo: Dziękuję, nadrabia za niedosyt kolorów u reszty ^^ @SugarFirefly: Nie dziwię się, ja najchętniej białe wstawiłabym całej trójce, ale cóż, wmawiam sobie, że wtedy straci to sens :D
  • awatar Idemo: Bardzo podoba mi się nowy makijaż Poli <3
  • awatar SugarFirefly: Ja poluję na białe rzęsy dla jednego ze swoich chłopaków :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na pierwszy ogień idzie Irmelin. Moja złotooka, która przerzuciła się teraz na błękit. Cieszą mnie bardzo te drobne zmiany w jej wizerunku <3





***




 

 
Prawdą jest, że im dłuższa przerwa tym ciężej wrócić. Czuję się prawie jakbym wykopywała trupa choć przecież już wcześniej znikałam na dłużej. Na czas sesji musiałam odstawić lalki żeby mnie nie kusiły i nie rozpraszały, a po zakończeniu roku akademickiego poleciały wakacje i jakieś wyjazdy, zmiany w moim życiu... Klasyka

Mimo to uznałam, że nie ma co zwlekać, im szybciej wezmę się do odkurzania bloga tym większa pewność, że to się w końcu uda

Wprawdzie nie miałam czasu obrabiać tych wszystkich zdjęć, które zdążyłam zrobić w wakacje stąd jedynie drobne randomy w ramach zerknęcia w stan pomiędzy wtedy, a teraz.

***



 

 
***



Skoro nie mam czasu na nic zupełnie to na co marnuje ten czas, który mam? O_o
 

 
Jednak czekanie na paczkę to coś zupełnie innego niż kupno od ręki z odbiorem osobistym
Nastawiałam się na dłuuugie czekanie żeby było mi łatwiej zapomnieć o paczce póki nie ruszy tracking i tak dobrze mi szło to zapominanie, że niemal się poplułam jak zobaczyłam na stronie pośrednika, że paczka tak znikąd już ruszyła
Wyrobiła się z Chin do mnie w jakieś cztery dni, a ja do ostatniej chwili czekałam na jakiś cios, wysokie cło (szły dwie paczki, bo zamówiłam przy okazji lalkę dla znajomej), zgniecenia, zniszczenia, cokolwiek :X

Ale paczka dotarła cała i zdrowa, w dodatku wyrobiła się ślicznie tuż przed moim wyjazdem na święta, więc z racji tego dzielę się z Wami szczęściem dopiero teraz, już po powrocie ^^

Hej, w końcu mogłam zrobić arrival z prawdziwego zdarzenia!



(Kocham ich folię w serduszka, to jest przeurocze ^^)

Zamówiłam go specjalnie na starym ciele, które bardziej mi się podobało i przy okazji nie posiadało dodatkowych przedłużek jak nowsze ciała, więc jakie zaskoczenie mnie czekało kiedy zdjęłam mu folię z dłoni. Dostał (pewnie przypadkiem) gratisowe przedłużki w nadgarstkach xD
Pobawiłam się chwilę, ale to chyba jednak nie moja bajka, więc przedłużki zostały odłożone do pudełka.
A tu już Vince w podkradzionych Polaris oczach, jego defaultowe zagarnęła Irmel ^^






Dodatkowo w starej peruce Poli, jedynej krótkiej poza tą zamówioną wraz z nim...


I w docelowej ^^


Osobiście jestem nim zachwycona, jest patyczakiem, to fakt, ale ten uśmieszek, te uszy... Zakochałam się
Dodatkowo Irmel zyskała nowe oczy, w końcu jakieś mogące konkurować z jej dotychczasowymi złotymi, a Pola dostała nowe, białe rzęsy zamówione specjalnie z myślą o niej, także dla każdego coś się trafiło xD

Z racji zaskoczenia mnie wcześniejszym przybyciem Vincent nie dorobił się żadnych ubrań na razie, ale już nad tym pracuje, tylko czasu na razie nie mam za dużo ><
Resztę nowości postaram się systematycznie uzupełniać tutaj zdjęciami w niedługim czasie
 

 
Tracking ruszył.

O mój, czekanie nagle stało się 100 razy trudniejsze...


 

 
Dwa poprzednie wpisy co jakiś czas znikają mi ze strony, fascynująca sprawa, sama już nie wiem czy są widoczne czy nie.

Anyway, korzystając z przerwy między zajęciowej zajęłam się trochę dziewczynami i obie dostały po nowej stylizacji ; )

Z tego co widzę to w plener wychodzę z reguł dwa razy do roku. Raz - w zimie, w ferie, i drugi raz - w lecie, w wakacje. Tak jak zeszłoroczny plener zimowy ten również należy do Irmelin. Musiałam się pośpieszyć żeby złapać choć te nędzne resztki śniegu w moim przydomowym ogrodzie. Dziś szukamy zimy w chyba najbardziej lalkowej stylizacji jaka przypadkiem mi wyszła ^^
( Jedynie jakiś zgrabnych trzewików mi zabrakło, ale to może innym razem nadrobię)










Na zdjęcia załapała się też laleczka z mojej małej kolekcji równie małych starych lalek, kolorystycznie pod sukienkę w sam raz ; )



  • awatar dazzle: no tak to jest.. studia to coś co ma się wna głowie w zasadzie 24/7 a nie jak praca od do i finito. Ja moimi także zajmuję się sezonowo. Fajny secik Ci wyszedł, futerkowy ;)
  • awatar Caramello_Cat: @SugarFirefly: Szkoda by go było, nawet jeśli nie ma tu jakiegoś szalonego ruchu to mimo wszystko przywykłam do tej platformy, w sumie nie wiem czy poradziłabym sobie z ogarnianiem nowej :P @Idemo: Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba ^^
  • awatar Idemo: Irmelin bardzo pasuje ta nowa stylizacja. A sama mini-laleczka jest unikatowa i bardzo fajnie wygląda w rączkach Irmelin :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jako, że lubię wrzucać pojedyncze zdjęcia w trakcie przebierania tony zdjęć z danej sesji to wrzucam i to jako przedsmak
Większa dawka zdjęć gdy tylko skończę ogarniać resztę tj dziś lub najpóźniej jutro ^^
 

 



Robienie sobie wrogów w realnym życiu przez byle nieporozumienie okazuje się zaskakująco i boleśnie proste.
 

 
Zostawiam tu jeszcze zeszłoroczne (ha!) zdjęcia Irmelin, a zarazem moje ostatnie zdjęcia z 2017 roku.
Myślę, że nawet gdy Vince przyjdzie Irmel wciąż pozostanie niekwestionowanym numerem jeden, w końcu była Pierwsza i nie ważne jak V. będzie wyjątkowy to trudno to pobić

Nie chcę mi się wrzucać wszystkich z flickra, więc jedynie dwa moje ulubione ( Kolejne zdjęcia pewnie dopiero po sesji, bo jak na razie to tak średnio wyrabiam z projektami, a czas goni, goni...)
Przydałoby się w końcu uszyć dziewczynom coś nowego i może dla Vinca zacząć szykować cokolwiek...?



 

 
Dzisiejszemu wpisowi zdjęciowo patronuje moja Gwiazda Polarna oraz Nowy Rok. Pierwszy miesiąc cierpliwego czekania na jakieś wieści co do V. już za mną, ale marna to pociecha biorąc pod uwagę ile mogę się ostatecznie naczekać.
Anyway - zawsze to już miesiąc mniej.



Korci mnie żeby zrobić jakieś podsumowanie. Uporządkować to dla samej siebie. Mimo wszystko to był dla mnie przełomowy lalkowo rok choć może nie bardzo widać to tutaj na blogu. (Niechętnych ostrzegam o długości tekstu)

1.Walcząc z fobiami udało mi się zrobić duży krok w przód. Choć moja aktywność ostatnio przygasła patrząc na wszystkie 365 dni w tym roku sukcesem było, że w ogóle się pojawiła.
W związku z ciągiem przyczynowo-skutkowym udało mi się zaliczyć również lalkowy meet.
Walczę z lękami i introwertyzmem -> Ośmielam się -> Idę na meet do żywych ludzi, więc ogólnie to ryzykowny, ale ważny dla mnie postęp.

2. Irmel jest już u mnie pięć lat, Pola z kolei ma za sobą pierwszy rok.
Biorąc pod uwagę wszelkie wahania towarzyszące zakupowi Irmelin i gorsze okresy, gdzie spędziła prawie rok w pudle praktycznie niewyciągana wywołując we mnie jedynie poczucie winy, że w ogóle ją kupiłam, to jest naprawdę zaskakujący dla mnie wynik. I już nie wyobrażam sobie jej sprzedaży.

3. Spodobały mi się męskie/ chłopięce lalki (na zasadzie 'chcieć i mieć'. Tak, to była duża nowość jeśli chodzi o moje preferencje żywiczne.

4. Kupiłam nową lalkę. Lalkę która mi się spodobała od kiedy tylko została wypuszczona i w dodatku z firmy do której w swoich początkach czułam duży pociąg i fascynację. Z czasem przestałam tak przychylnym okiem patrzeć na tą firmę, coraz więcej ich lalek po prostu nie było w moim stylu. Dopóki nie wypuścili dwóch chłopców, mniej więcej jeden za drugim. Jeden był początkiem w chęci posiadania również lalków ( i jest kolejnym celem, który chcę do mnie ściągnąć...), a drugi był ciosem z zaskoczenia. To taka klucha z twarzy, która ma spaczone proporcje, dziwny nos, którego nie lubię i znośny profil. Spojrzałam na zdjęcie promo, uznałam, że to po prostu paskuda i wiedziałam, że już mam przechlapane, bo będę zmuszona tą paskudę zamówić.

W zasadzie zamówienie nowej lalki (tak stricte nowej, od firmy) to chyba najważniejszy punkt zeszłorocznego podsumowania lalkowego.



I to chyba tyle. Lalkowo wciąż się uczę nowych rzeczy, wciąż staram się dopracowywać to co umiem. I wciąż wiedzieć więcej, umieć więcej, poznawać więcej i bardziej. Iść do przodu. W zasadzie nie tylko lalkowo.
A co przyniesie nam nowy rok? Zobaczymy.
Jak zawsze

Żeby jednak uporządkować własne plany, to na ten rok będzie to:

-Zrealizowanie planu na postać V.
-Zamówienie brata V. (tak, tak, rozkręcam się z zakupami)
-Dokończenie rozpoczętej dawno niewielkiej dioramy, ot żeby lalki miały gdzie siedzieć i ładnie wyglądać (lub zupełnie zrezygnować, stan pomiędzy jest bardzo niewskazany)
-Podjęcie w końcu jednoznacznej decyzji czy rozszerzać swoje przyszłe chcice również na rozmiary SD
-Zrobienie dziewczynom wspólnej sesji. To będzie jeden z trudniejszych punktów, uwierzcie.

I to chyba naprawdę już tyle.


Szczęśliwego Nowego Roku.


 

 
Z okazji zaległej, piątej rocznicy, Irmel przypadła nowa peruka, od razu odzyskała większość swojej pierwotnej delikatności <3









A teraz wesołych świąt!

I wracam do pieczenia...
 

 
Za równo dziesięć dni Irmelin stuknie dokładnie pięć lat u mnie. Kawał czasu, który nawet nie wiem kiedy minął.
Sama jubilatka nie wydaje się być tym specjalnie poruszona, nawet fakt zamówionego Zagrożenia jej nie martwi.

Z tej okazji Irmel i jej (nie)piękny profil. Oczywiście na moim nieśmiertelnym parapecie i z błękitną ścianą, której tu praktycznie nie widać.




  • awatar Caramello_Cat: @dazzle: Słodycz jak najbardziej, ale sam profil? Cóż... Trudno o ideały ^^'
  • awatar dazzle: Jak to (nie)piękny? Przecież to soomiątko, więc słodycz jest <3 Za oknem mróz, a solenizantce cieplutko pod kocykiem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Attenzion!*

Dziś wyłącznie tekst. Niezainteresowanych proszę o zignorowanie.


Wczoraj zbiedniałam solidnie. Nie spodziewałam się nigdy, że mi się to uda, ale zamówiłam nową lalkę. Pierwszy raz będę czekać na paczkę i pierwszy raz będę miała nową lalkę, świeżo odlaną. Szok dla mnie niezły, bo myślałam, że internetozakupiofobia mnie jednak pokona =...=

Zarówna Pola jak i Irmel był kupione z drugiej (a nawet i trzeciej) ręki, obie szczęśliwie tak, że możliwy był odbiór osobisty. Po Polaris po prostu pojechałam tramwajem. (Wielkie pudło, reklamówka z jednym uchem na nie, niedostatecznie duża, upał, duchota, gorąc i tramwaj, wyobrażacie to sobie? Śmiać mi się chce z tego widoku do tej pory)

Czuję się niesamowicie podekscytowana, mam nadzieję, że gdy czekanie już się skończy to ta ekscytacja na nowo się pojawi i długi okres oczekiwania jej nie zabije. A jak na razie to mam czas na skompletowanie początkowej garderoby dla Nowego Nabytku.

Więc zamówiłam lalkę (piski, szczęście, zgrzytanie zębów nad pustką w portfelu, skakanie pod sufit z radości itd, pozostawiam to waszej wyobraźni)
Z duetu zrobi się trio, a okazjonalnie nawet kwartet, bo w paczce przybędzie jeszcze lalka dla znajomej, może zgodzi się więc czasem na parę zdjęć

I pozostaje czekanie....
  • awatar culturaltrip: Pasja do lalek zawsze mnie fascynowała. Same lalki są piękne i trudno oderwać od nich oczy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tiul.
Wszystko zaczęło się od niego.
Potem znalazł się pomysł na sukienkę, a następnie...
Zorientowałam się, że moje panny nie mają żadnych eleganckich pantofelków pod sukienki. To było zaskakujące odkrycie dla mnie ><
Trzeba więc było szybko coś na to zaradzić, a więc przedstawiam efekty zasadniczo jednego weekendu














Oraz dwa bonusy.
Bonus pierwszy czyli po prostu buty. Pantofelki. Niemal baletki. Nie robiłam zdjęć podeszwy, ale rzeczywiście jest z miękkiej skórki układającej się ładnie na bucie co bardziej nadaje im wygląd baletek. Osobiście cieszy mnie udany eksperyment z dodatkową wkładką z przodu buta dzięki, której zachowują ładnie kształt ^^




Bonus drugi to taki spóźniony halloweenowy random
A gdyby tak wampirzyca...?


W roli głównej w całości wpisu - Polaris.
  • awatar culturaltrip: Chciałabym miec takie ujarzmione włosy ;)
  • awatar dazzle: Cudnych panienek nigdy nie za wiele ;) butkow lalkowych zreszta tez ;) fajne polaczenie ciemnych barw z jasnymi wloskami ;) na haloweenowe balety w sam raz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpadłam tylko na chwilę zostawić tu mały teaser. W wolnej chwili przejrzę resztę zdjęć, więc może jutro lub pojutrze już pojawi się więcej...

 

 
W związku z powolnym ochładzaniem się temperatury za oknem przyszła pora ochłodzić nieco klimat i tu

Pola w tak zwanym 'międzyczasie'. Na szybko w roboczych ciuchach.
Obecnie czeka aż zrobię nowe podeszwy. Tylko to i zabieram się za porządniejsze zdjęcia nowej kreacji, yay!
Cieszę się jak dziecko, że udało mi się uszyć coś co mi się podoba. Ale to już następnym razem.




  • awatar dazzle: A czapusia skad taka fajna? <3
  • awatar Caramello_Cat: @SugarFirefly: Oj tak ^^ Choć utrudnia to szycie czasami,ale efekt końcowy na lalce w zupełności to rekompensuje ;)
  • awatar SugarFirefly: Jaka ona zgrabniutka :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tym razem po prostu Pola, znowu. Nic dodać, nic ująć.
Mały spam.












  • awatar SugarFirefly: Bardzo lubię taką kolorystykę zdjęć. Jej to idealnie pasuje. Ciepła nostalgia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Efekty kolejnych zabaw, korzystając jeszcze z wczorajszego rozpędu.
Tym razem w roli głównej Irmel, czerń i odrobina PS-a przy podpisie









Takie zapełnianie własnego czasu^^
 

 
Nowe studia już zaczynają mnie na dobre pochłaniać, fascynująca sprawa, nie wiem jak to będzie gdy się jeszcze bardziej rozkręcą, ale lalki pewnie będą musiały nieco poczekać.
Jeszcze zobaczymy.
W końcu udało mi się zrobić zdjęcia maskom co przy okazji połączyłam z moim ulubionym tematem - grą cieni.
A więc oto dwa weneckie łupy:














Kot pragnący uwagi dla skali
 

 
Witam,
wracam po dłuższej przerwie, postaram się wszystko jak najszybciej poogarniać, zwłaszcza lalkowo, ale biorąc pod uwagę planowane malowanie w domu to trochę potrwa.

Jeszcze w lipcu byłam w Wenecji, jeśli chodzi o pamiątki to nieco zaszalałam, z reguły ograniczam się do zdjęć, ale tym razem przywiozłam miniaturową parasolkę, miniaturowe maski... Oczywiście to w lalkowej skali, bo jak inaczej

Zdjęć masek nadal nie mam, ale nową parasolkę zaprezentuje Wam Irmel (na powrót w swoim klasycznym look'u) , której nie było tu już ponad miesiąc

(Czy widzicie jaka jest ślicznie czysta? Zaliczyła ostatnio gruntowne mycie i czyszczenie ^^)


 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wróciłam z wyjazdów, ale obowiązki przez najbliższy czas nie pozwolą mi zająć się lalkami =^= A ostatnio przecież obmyśliłam sobie tak ambitny projekt na sesje, że ja nie mam pojęcia czy kiedykolwiek go zrealizuję... Mimo to postaram się pokazać co udało mi się przywieźć ze sobą dla lalek! Bo nie ma to jak wyszukiwanie pamiątek jedynie w odpowiedniej skali lalkowej... XD

Ale, ale, tutaj tytułowa "Zajawka" w trakcie przymiarek nowych kostiumów pod sesje, oczywiście niegotowych, ale Irmel tak pasowało... Zachciałam dla niej brata bliźniaka ><


  • awatar touchofschadow: Znam to uczucie :( Mam całą listę sesji które chce zrealizować ale niestety brak czasu i możliwości :'(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam eksperymentować z Polą. Przyznaję, że jest moją ulubioną modelką, w zasadzie we wszystkim jej dobrze, więc wiele nie potrzeba ; )
(Irmel ma bardziej stały wizerunek, nie wykorzystuje jej aż tak często do zabaw z nim, choć... No, przekonacie się może w jednym z przyszłych wpisów)
Tym razem padło na rudości i pierzaste piórka. Nie ciągnęło mnie do piórkowych peruk, ale te miały tak śliczny kolor i były tak pierzasto puchate... Chęć poeksperymentowania wzięła górę.





+ przelotne spotkanie dwóch rudzielców

 

 

Dziś krótki tutorial z pozdrowieniami dla Namidy. Przyznam, że robiłam go na szybko, śpieszyłam się przed wyjazdem i dopiero dziś miałam czas przejrzeć zdjęcia i wybrać kilka. Postaram się najprościej opisać cały proces, który w zasadzie jest dosyć krótki. Wybrałam jedne z prostszych moim zdaniem butów (pomijam klapki, japonki, zwykłe balerinki...), na które pomysł siedział mi już jakiś czas w głowie, ale nie wpadło mi nigdy do głowy robić tutoriali. Może się on jednak komuś przyda

Jak już mówiłam, jest to proste, łatwe i przyjemne, całość zajęła mi ledwie poranek (choć w pośpiechu, ale cii, para dla Irmelin będzie już dokładniej zrobiona)
Tak więc zapraszam.



Potrzebne nam materiały i narzędzia:
-sznurek
-materiał na buty
-len/płótno/ inny materiał na detale (opcjonalne)
-tektura/ew. filc (oba materiały najlepiej w dwóch grubościach)
-klej np typu magic
-igła z nitką
-ołówek/kredka/długopis itp
-nożyczki/nożyk
-model (nieuwzględniony na zdjęciu)


Zaczynamy od podeszwy. Z cieńszej tektury/filcu (tu wystarczy naprawdę cienki materiał, tektura wystarczy nawet ta z końca bloku kartek) wycinamy wkładkę, to jest akurat proste. wystarczy odrysować kształt od stopy lalki. Wkładki nie powiększamy,wręcz robimy minimalnie mniejszą niż stopa lalki. Z grubszego materiału wycinamy podeszwę (tu może przydać się właśnie nożyk) też nie większą niż stopa lalki.


Wycinamy ich tyle ile nam odpowiada, zależy jaki efekt podeszwy chcemy uzyskać. (Nie muszą być idealnie równe, w tym modelu to mało istotne, milimetr czy pół mogą się różnić) Następnie te warstwy sklejamy tworząc nasze podeszwy.


Odkładamy je na bok najlepiej przykładając jakąś solidną książką. Wszelkie encyklopedie będą w sam raz, u mnie wystarczyła książka Jasienicy.

Następnie wyciągamy materiał i wycinamy dwa proste elementy.


Najlepiej wymiary sprawdzać bezpośrednio na lalce, tak by materiały nakładały się na siebie długościami.




*Jeśli tak jak ja wybraliście materiał, który łatwo się strzępi to istotne brzegi możecie zabezpieczyć delikatnie lakierem do paznokci, najlepiej bezbarwnym lub w bardzo zbliżonym kolorze.

Kolejnym etapem jest szew pełniący nam przy okazji rolę ozdobnika.


*Pamiętajcie by oba buty robić jednocześnie! Tak jest o wiele prościej, uwierzcie.

Naszym następnym krokiem jest wymodelowanie buta na stopie lalki. By uniknąć niechcianych zabrudzeń klejem najlepiej owinąć czymś lalkową kończynę, wystarczy nawet woreczek śniadaniowy.


Zszywamy jeden element od dołu pomocniczym szwem z włożoną już wkładką.


Gdy mamy już odpowiednio ułożony element na stopie przyklejamy go od spodu do wkładki (starając się, żeby spód pozostał jak najbardziej równy i płaski) i gdy podeschnie zajmujemy się drugim elementem.


Pamiętajcie gdy skleić/zszyć obie części ze sobą na tym etapie w miejscu złączenia. (I dwa buty na raz, prawy i lewy, nie zapomnijcie!)


Dobrze, w trakcie gdy nasze buty będą schły my przejdziemy do detali.


Z drugiego materiału wycinamy dwa prostokąty, tak by objęły czubek stopy lalki lub minimalnie dłuższe. Ścinamy im dwa kąty i mamy piękny kształt niby łódki.
*Jak w przypadku pierwszego materiału - strzępiący się brzeg można zabezpieczyć lakierem.


Obszywamy je nitką, którą potem ściągamy...


... i mamy nasze czubki. Voila!


Przyklejamy je do butów. Można je oczywiście tez przyszyć, ale klej pomoże usztywnić czubki.


Odstawiamy do schnięcia i bierzemy się za kolejny detal. To już dodaje dla własnej satysfakcji, oczywiście nie jest to obowiązkowy element
Wycinamy dwa cienkie paseczki (lepiej zabezpieczyć brzegi)


I przyklejamy je z tyłu butów, od środka i od wewnątrz, zostawiając nieco na pętelkę lub po prostu przyklejamy równo z końcem buta.


Teraz wracamy do naszych podeszw. Przyklejamy do nich buty starając się zrobić to równomiernie dociskając wkładkę do podeszwy. Teraz musi to chwilę podeschnąć i przed nami już ostatni etap.


Smarujemy klejem całą boczną powierzchnię podeszwy i owijamy je sznurkiem
przyklejając ciasno.


Zwłaszcza przyklejcie dobrze końcówki sznurka, one lubią się wyrywać Jeśli macie zbyt postrzępiony sznurek to wystarczy poobcinać wystające nitki.


I gotowe. Buty w sam raz na lato.
  • awatar ~eloe~: Wow świetny pomysł na butki : D i wyglądają bardzo profesjonalnie ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie lubię ani lekarzy ani stosów papierów. Zabierają strasznie duzo czasu. Ale może chociaz wieczorem uda się tknąć nowy kostium Irmel i podeszwy butów Poli. Metodą prób i błędów próbuje je odpowiednio wyprofilować by były na niskim obcasie,na tyle żeby płaskie stopy Poli się na nich trzymały. Ale do środy pewnie zbyt aktywna na blogu nie będę, po środzie dopiero czeka mnie spokój ^^'
Summa summarum, żyję i szyję.
Ale o tym w następnych wpisach.

A żeby nie było tak sucho w tym - randomowa Pola



Ps Próbuję się wciąz przyzwyczaić do nowego wyglądu bloga, ale jak na razie kiepsko mi idzie : p
 

 
Uświadomiłam sobie, że nigdy właściwie tak dokładnie nie pokazałam butów robionych dla moich dziewczyn, więc ten wpis poświęcę wyłącznie im.

Pierwsze buty, gdzie prawego robiłam ponad rok po lewym, taka sytuacja była >< Zaczynały jako zwykłe brązowe balerinki, a skończyły jak pseudo botki. To zdjęcie gdzieś się przewinęło w poprzednich wpisach, zresztą te buty chyba najczęściej pojawiają się na moim blogu



Oraz w poprzedniej, krótszej wersji


Robiłam do nich torebkę, ot taki komplecik, ale znów zdjęcia brak, może jak ją znajdę to dorzucę.

Drugie, z nowym modelem podeszwy, bardziej praktycznym, ale niestety mam tylko takie zdjęcie, to też muszę nadrobić jak już skończę kolejną parę. Prawie każda para u mnie jest robiona innym 'lepszym' sposobem, więc można powiedzieć, że proces ulepszania warsztatu trwa.



Do poprzedniej sesji miał być mały gratis w postaci zbliżenia na buty, ale skończyło się na osobnym wpisie. To już trzecie 'domowe' buty dla moich dziewczyn i jak na razie ostatnie skończone. W moim kąciku krawieckim czekają jeszcze na dokończenie różowe baletki przerabiane z większych lalek i te nowe wiązane, ale to jeszcze potrwa. Kombinuje z materiałem.




Problem z robieniem im obuwia jest jedynie taki, że Irmel i Pola mają kompletnie inne rozmiary stopy. Polaris w butach soomki po prostu się topi. W botkach może tego nie widać, ale wszelkie inne buty odpadają. Irmel z kolei butów Poli nie wciśnie na siebie żadnych, więc cóż... Zawsze długo się waham na którą robić dany model.

Edit 23.07.17
Dodaję nowe buty, dla pamięci ; )
http://b2.pinger.pl/8485a2816e28be7edd23fd9f13bdd5bf/pods2.jpg
  • awatar SugarFirefly: Bardzo ładnie wyglądają, szczególnie te czerwone :) Brawo za cierpliwość!
  • awatar Caramello_Cat: @Chi Namida: Myślę, że to byłoby trudne dla mnie XD Zaczynając przejrzałam masę wykroi, tutoriali i poradników 'krok po kroku' od butów dla lalek po te dla ludzi. Tego jest naprawdę sporo i łatwo to samemu ogarnąć, mogę ci podrzucić parę linków w wolnej chwili jak je odszukam :) Z moimi butami jest ten problem, że ja je robię głównie na wymiar, nawet jak mam wykroje to i tak kończy się na tym, że muszę je całkowicie modyfikować i robię w połowie buty na lalce >,< Więc mój tutorial mógłby wyjść bardzo chaotycznie ^^' Choć w sumie mogłabym spróbować z espadrylami, one są chyba najprostsze. Podsumowując, przemyślę taki pomysł, dzięki za propozycję XD
  • awatar Chi Namida: Śliczne te twoje buciki <3 Może pokażesz jak je robić? w kolejnym poście :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak wspominałam obiecana porcja zdjęć














Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chyba mam za dużo wolnego czasu wieczorami skoro tak ostatnio szaleje z tymi wpisami. Niedługo się poprawię, znów zniknę na miesiące, jak nic!
A tymczasem na szybko podglądowe zdjęcia Poli w nowych oczach, tych handmejdach z jednego z wcześniejszych wpisów
(Tamta wyprawa do ogrodu była bardzo owocna, zostało jeszcze zdjęć na całą jedną sesje, ale Polaris zaczeka na osobny wątek, zasłużyła sobie)




  • awatar Caramello_Cat: Osaalx! Cieszę się, że tu zajrzałeś, mam sobie z Tobą do pogadania jeśli dobrze kojarzę nicki z Dolls Forum :D Co do Poli to dziękuję. I tak, serduszko na razie zostaje, żal mi go zmywać, zbyt już przywykłam ;) I oczka może słabo widać, ale przechodzą tak delikatnie, czerwony to bardziej obwódka wokół tęczówki, niestety nie mam żadnego zbliżenia ich żeby to dokładniej pokazać :)
  • awatar osaalx: Ona jest mega piękna, podoba mi się strasznie jej wyraz twarzy. Taki niby znudzony, a jednak zaciekawiony, opiekuńczy(?). A oczka cudne, dobrze widzę, że przechodzą z czerwonego przez żółty, zielony? Serduszko z policzka zostawiasz? Pasuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›